Między treningami w… delfinarium (galeria,wideo)

0
-Reklama 3-
-Reklama 4-

Kąpiele w hotelowym basenie, spacery po promenadzie, oglądanie innych meczów Mundialu, ale także… wizyta w delfinarium – nasi reprezentanci w różny sposób spędzają czas wolny w Soczi. Wszystko zmieni się w poniedziałek, gdy wsiądą do samolotu i polecą na wtorkowy mecz z Senegalem do Moskwy.

Na razie czasu wolnego kadrowicze – z wyjątkiem ciężko walczącego z czasem i kontuzją barku Kamila Glika – mają dość sporo, bo każdego dnia trenują tylko raz. Poza odprawami wideo ze sztabem trenerskim w hotelu starają się więc zabijać nudę. Część z nich nie opuszcza hotelu – na przykład Robertowi Lewandowskiemu byłoby trudno przejść kilka metrów po nadmorskiej promenadzie, bo jest tu absolutnie rozpoznawany przez wszystkich – ale są tacy, którzy chętnie spacerują. Np. Maciej Rybus, Bartosz Białkowski, czy Rafał Kurzawa często podziwiają piękny rosyjski kurort. Ten pierwszy może służyć za przewodnika, bo od kilku lat występuje w tutejszej lidze i znakomicie mówi po rosyjsku.
Jedno z popołudni w Soczi biało-czerwonym zajęła FIFA. Międzynarodowa Federacja Piłkarska zorganizowała bowiem specjalne szkolenie, dzięki któremu zawodnicy poznali wszyscy szczegóły związane z sędziowaniem w trakcie Mundialu. Każdy mecz jest bowiem obserwowany przez kamery systemu VAR, a sędziowie mogą reagować nawet po wielu minutach od danego wydarzenia.

Z kolei sobotnie przedpołudnie zajął piłkarzom już PZPN, organizując wyprawę do miejscowego delfinarium, które może się pochwalić m.in. słynnymi białymi wielorybami oraz całą rodziną delfinów. Zawodnicy w asyście funkcjonariuszy FSB pojechali do delfinarium autokarem, a po wszystkim zrobili sobie wspólne zdjęcie. Nie brakło dramatycznej chwili, bo na mokrej posadzce poślizgnął się Arkadiusz Milik. Na szczęście polskiemu piłkarzowi nic się nie stało. Po minach zawodników było widać, że pokazy delfinów bardzo im się podobały.

Biało-czerwoni sporo czasu spędzają na hotelowym basenie, gdzie mają specjalnie wydzieloną strefę z leżakami tylko dla siebie oraz, gdy jest im już zbyt gorąco, klimatyzowany pokój do wypoczynku. W hotelu jest też cała masa różnych restauracji i barów, ale tam akurat piłkarzy spotkać można rzadko. Posiłki też jedzą w specjalnie wydzielonej sali. – Jest to bardzo fajny hotel, jest dużo miejsc, w których można odpocząć – mówi Michał Pazdan.

W poniedziałek przed południem biało-czerwoni wsiądą do wyczarterowanego samolotu i polecą do Moskwy, gdzie po południu będą ćwiczyć na stadionie Spartaka. Do Soczi wrócą we wtorek w nocy, a wylot z Moskwy zaplanowano trzy godziny po starciu z drużyną Senegalu. A jak będą spędzać czas wolny w kolejnym tygodniu? Na razie wiadomo tylko, że planowany jest wspólny wypad na pole golfowe.

 

 

 

 

 

-Reklama 5-

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o