Nawałka: Wierzę w ten zespół! (galeria/wideo)

0
-Reklama 3-
-Reklama 4-

Dziś o 20:00 rozpocznie się mecz o pozostanie na rosyjskim Mundialu. Przed spotkaniem z Kolumbią nastroje w reprezentacji Polski są bojowe.

– Ten zespół zawsze bardzo dobrze radził sobie w trudnych momentach i umiał się podnieść. Wierzę, że tym bardziej będzie to teraz, na Mistrzostwach Świata, gdzie jest kapitalna szansa pokazać się z bardzo dobrej strony – mówi przed niedzielnym meczem z Kolumbią trener reprezentacji Polski Adam Nawałka.
Biało-czerwoni w sobotę wczesnym popołudniem przylecieli do Kazania, gdzie jutro zagrają z Kolumbią. Mecz jest szalenie istotny dla obu drużyn, które przegrały swoje pierwsze spotkania. Jeśli w niedzielę nie będzie remisu to jeden z tych zespołów pożegna się z nadziejami na wyjście z grupy.
– Kolumbia to świetny zespół z bardzo dobrym trenerem. Przed rozpoczęciem turnieju była wskazywana jako jeden z faworytów do wygrania całego Mundialu, a myśmy się z tymi ocenami zgadzali. Spodziewam się bardzo trudnego meczu, ale wierzę w to, że będziemy się cieszyć po meczu. Nasz zespół ma fantastycznego ducha drużyny i jest doskonale przygotowany do gry – dodał Nawałka.
Porażka Kolumbijczyków w pierwszej serii spotkań fazy grupowej z Japonią to obok porażki Niemców z Meksykiem największa jak dotychczas niespodzianka tych mistrzostw. Trzeba jednak pamiętać, że zespół z Ameryki Południowej niemal przez całe spotkanie grał w dziesiątkę, bo na samym początku stracił gracza i gola z rzutu karnego.
Kilkanaście godzin przed wylotem do Kazania jeden z członków sztabu szkoleniowego reprezentacji – Remigiusz Rzepka – zdradził, że w składzie polskiej drużyny na pewno będą zmiany. Nawałka na razie nie chce tego potwierdzić. – Ostateczne decyzje zapadną dopiero po ostatnim, treningu, zarówno jeśli chodzi o personalia, jak i ustawienie – mówił, choć trudno przypuszczać, by nie zdecydował się na zmiany w składzie. Według nieoficjalnych przecieków na ławkę rezerwowych trafią m.in. Arkadiusz Milik, Jakub Błaszczykowski i Thiago Cionek.
Selekcjoner nie chciał niczego zdradzić, także tego, czy poważnie rozważa możliwość wystawienia od pierwszej minuty Kamila Glika, który wrócił już do zdrowia i od kilku dni normalnie trenuje z zespołem.
– Cieszy mnie, że Kamil wraca do dobrej dyspozycji. Wykazuje wielką determinację, bo to jest rzadki przypadek, by tak szybko dojść do pełnej sprawności po takiej kontuzji. Żadnych decyzji jeszcze nie podjąłem – powiedział trener Polaków.
O sile kolumbijskiego zespołu nie trzeba nikogo przekonywać, choć bez wątpienia na razie Mundial w Rosji nie układa się dobrze drużynom z Ameryki Południowej. W składzie mają jednak wielu świetnych graczy, z byłym zawodnikiem Realu Madryt, obecnie grającym w Bayernie Monachium Jamesem Rodriguezem.
– James od wielu lat gra na światowym poziomie i chyba można powiedzieć, że on ciągnie tę reprezentację. Jest bardzo dobrze wyszkolony i świetnie czyta grę. Ale musimy pamiętać, że nie tylko James będzie na boisku – powiedział pomocnik polskiej reprezentacji Piotr Zieliński.
Rywali docenia też Grzegorz Krychowiak. – Mamy ogromny szacunek do naszego rywala, ale wyjdziemy z myślą o zwycięstwie. Jest tam wielu świetnych graczy na czele z Jamesem, ale skupiamy się na naszej grze, bo chcemy zagrać świetny mecz – mówił.
– W każdym aspekcie musimy poprawić swoją grę. Mogę zapewnić, że okres pomiędzy meczami został maksymalnie wykorzystany. Naprawdę nie zapomnieliśmy, jak gra się w piłkę. Widać, że w drużynie nastąpił bardzo dobry przypływ energii. Każdy dobry sportowiec po porażkach ma złość sportową. Ta drużyna ją ma, tak jak i siły, by zagrać bardzo dobry mecz – zapewnił Nawałka, który nie uważa, że niedzielny mecz będzie najtrudniejszym w całej jego pracy z reprezentacją Polski.
Spotkanie Polska – Kolumbia odbędzie się w niedzielę o godz. 20 polskiego czasu w Kazaniu. Biało-czerwoni bezpośrednio po nim wrócą do swojej bazy w Soczi. Jeśli nie przegrają, będą przygotowywać się do kolejnego meczu „o wszystko”, czyli czwartkowego starcia z Japonią. A jeśli Kolumbia okaże się lepsza, to starcie z azjatyckim zespołem będzie już tylko tzw. meczem o honor. (red.)

 

-Reklama 5-

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o