Dyżurny reporter: 61 672 62 62
SONY DSC
-Reklama 3-
-Reklama 4-

Victoria Września zremisowała na własnym boisku z PKS Racot 1:1. To wynik graniczący z kompromitacją, gdyż goście są zespołem z końca tabeli IV ligi.

Do przerwy piłkarze z Racota może trzy razy przekroczyli połowę boiska, która należała do Victorii, ale i tak utrzymali bezbramkowy wynik, bo gospodarze, mimo ustawicznych ataków, nie potrafili trafić piłką do siatki. Po przerwie nic się nie zmieniło. Victoria atakowała, a goście próbowali kontr. Jedna z nich, w 61 minucie, przyniosła im bramkę. Gola, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, strzelił Piotr Turkowiak. 8 minut potem było 1:1. Kolejnego swojego gola na wiosnę, uderzeniem z dystansu, zdobył Dawid Kierzek. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie, choć zarówno goście (sytuacja sam na sam bramkarzem Victorii), jak i gospodarze (zbyt słaby strzał głową Krawczyńskiego) mieli okazję, by ten mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść. Remis definitywnie zamyka jakiekolwiek mrzonki o sukcesie w tegorocznych rozgrywkach, a prezes Eugeniusz Nowicki przyznał, że zarząd już myśli o nowym sezonie.

Andrzej Górczyński

Po tym dośrodkowaniu nie było gola dla Victorii
Dawid Kierzek znów zastąpił napastników i zdobył gola

 

-Reklama 5-

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Podaj swoje imię

*