Siatkarze, którzy rozdają prezenty, ale rywalom (video)

0
-Reklama 3-
-Reklama 4-

Siatkarze APP Krispol nie potrafią robić prezentów swoim kibicom z okazji mniejszych, czy większych świąt, a jeśli już, to, jak powiedział trener Kardas – rozdają je rywalom. Nasza drużyna przegrała na Andrzejki, przegrała także ostatni na własnym parkiecie mecz przed Świętami Bożego Narodzenia, z przedostatnią w tabeli Olimpią Sulęcin 2:3.

Porażka z Olimpią Sulęcin, która w 1. lidze jeszcze nigdy z Wrześnią nie wygrała, to bardzo przykra niespodzianka i nie maco udawać, że tak nie jest. W 1. secie to goście nadawali ton grze. Od stanu 4:4 prowadzili. Mieli nawet 14:9, ale potem był remis 17:17 i końcówka należała do naszych siatkarzy, którzy zwyciężyli 25:23. W drugiej partii to nasza drużyna dyktowała warunki gry. Prowadziła 16:12 i 20:15. Gdy wydawało się, że mamy drugiego seta i została tylko trzecia partia, by zamknąć ten mecz, gra naszego zespołu kompletnie się posypała. Brak przyjęcia, skuteczności w ataku i…  frajerska wręcz przegrana 25:27. O trzeciej partii trudno cokolwiek powiedzieć, bo ledwo się ona zaczęła, a sparaliżowani gospodarze przegrywali 2:7. Potem próbowali walczyć, ale przewaga gości utrzymywała się na poziomie 3,4 oczek, by w końcówce urosnąć do 6. Olimpia wygrała tego seta 25:19. Czwarty set przyniósł przebudzenie. Nasi siatkarze, mając “nóż na gardle”, od początku punktowali i dążyli do zwycięstwa. Prowadzili 2. punktami 10:8 i 12:10. Goście walczyli do stanu po 18, ale w końcówkę przegrali z kretesem. Set 25:18 dla APP Krispol. Kibice wierzyli, że ich ulubieńcy pójdą za ciosem i rozstrzygną ten mecz w tajbreku. Niestety, tak się nie stało. Gospodarze walczyli do stanu 6:5, potem oddali pole, przegrali 10:15 i cały mecz 2:3. Trener Marian Kardas nie był zadowolony z postawy swoich graczy, martwił się, że po raz kolejny nie potrafią utrzymać koncentracji, że nie wyciągają wniosków ze swojej gry, że powielają błędy – i to jeden powód porażki. Drugi to Maciej Kordysz, przyjmujący Olimpii Sulęcin, który rozegrał znakomite spotkanie i był dla naszych graczy nie do zatrzymania. Po zakończeniu meczu bardzo nieprzyjemne sytuacje miały miejsce w sektorze kibiców gości. Bodajże po raz pierwszy w historii występów APP Krispol na poziomie 1. ligi starli się fani obu zespołów. Musiała interweniować ochrona.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

-Reklama 5-

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o