Życie na chemicznej bombie?

3
-Reklama 3-
-Reklama 4-

Mieszkańcy ulicy Dworcowej w Miłosławiu oraz pracownicy znajdujących się tam firm żyją sprawą chemikaliów niewiadomego pochodzenia, które odkryto w jednym ze znajdujących się tam magazynów. Jakie to chemikalia i czy są niebezpieczne dla zdrowia – zbada Wojewódzki Inspektoratu Ochrony Środowiska w Koninie. Wyniki tych badań poznamy za tydzień.

Chemikalia znaleziono w magazynie należącym do prywatnego przedsiębiorcy w Miłosławia, Andrzeja Filipiaka. Pan Andrzej dzisiaj już wie, że był obserwowany i śledzony, że padł ofiarą oszustów, którzy wykorzystali jego ufność i wiarę w ludzi….

Czym jest dla Andrzeja Filipiaka to przykre życiowe doświadczenie, którego padł ofiarą?

Nie wiemy jeszcze czym wypełnione są  beczki, które stoją w miłosławskim magazynie. Pan Andrzej obawia się jednak, że na jego barki spadnie koszt utylizacji tych chemikaliów, a będzie on bardzo wysoki. Szczegóły całej tzw “Chemicznej afery” w najnowszym wydaniu GRW.

AG

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

-Reklama 5-

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Życie na chemicznej bombie?"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
obserwator
Gość

Ale człeku, o czym Ty rozmawiasz???

obserwator
Gość

odpaliłeś przechowalnię, czuj się odpowiedzialny…

Wikipedysta
Gość

On jest tylko ofiarą. Po prostu zaufał i należycie nie sprawdził podmiotu któremu wynajmował magazyn. Po sposobie w jaki zapakowane zostały beczki widać że ktoś przygotowywał się od dłuższego czasu na to wydarzenie. Taka ilość chemikaliów nie pojawia się znikąd.

A może po prostu komuś skończyło się pozwolenie na zbieranie odpadów i postanowił się z nimi pożegnać w taki a nie inny sposób.

Tak czy inaczej pan Andrzej jest tylko ofiarą i to nie jest jego wina.